
Odkąd utrwalił się zwyczaj wręczania dzieciom prezentów z okazji Komunii Świętej, jasne stało się, że oczekiwanie na prezenty będzie ważniejsze od oczekiwania na sam sakrament. O ile kiedyś wystarczyło wręczyć dziecku książkę lub piłkę do koszykówki, o tyle dziś Komunia do prawdziwy wyścig o jak najlepsze podarunki. Dziecko nie zadowoli się byle czym - standardem są rowery, komórki, laptopy, wycieczki zagraniczne, itp. Ostatnio zapanowała moda na lokaty dynamiczne i terminowe, zaopatrzone w spore środki pieniężne (nawet powyżej dziesięciu tysięcy złotych). Ma to być prezent-inwestycja na przyszłość. Zasada oryginalności i (przede wszystkim) kosztowności prezentów komunijnych spowodowała prawdziwe szaleństwo majowych zakupów. Nic więc dziwnego, że obecnie rodzice wcale nie cieszą się, gdy ich pociechy osiągną wiek, w którym mogą przystąpić do Komunii.